Czwartek, 26 kwietnia 2018. Imieniny Marii, Marzeny, Ryszarda

Podziel się:

Podziel się:

Cztery tysięcy morderców w mundurach, czyli kto nas ochroni przed Amerykanami [WIDEO]

Od ćwierć wieku wmawiano nam, że Polska odzyskała swą suwerenność po wyborach 4 czerwca w 1989 roku. Teraz historia zatoczyła koło i błagamy Amerykanów o okupację naszego kraju. Podległość Moskwie zamieniliśmy na podległość Brukseli, a zamiast członkostwa w Układzie Warszawskim jesteśmy członkiem NATO.

Zastanawiające jest to, że nikogo to nie oburza, że wróciliśmy do zależności znanej przez niemal pół wieku, czyli do sytuacji, gdy obce wojska stacjonowały na naszym terytorium. Tym razem na własne życzenie pseudoelit politycznych naszego kraju.

Oficjalna narracja zakłada wtoczenie do głów Polaków bajeczki, że amerykańskie wojska w Polsce to żadna okupacja tylko nasza ochrona na wypadek agresywnych posunięć Rosji.

Trzeba być idiotą, aby wierzyć, że amerykańskie wojska przed czymkolwiek nas obronią. Stany Zjednoczone Ameryki to obecnie najbardziej agresywne państwo świata, które ma na sumieniu wojny i miliony ofiar oraz zamęt w wielu krajach.

Wojsko amerykańskie jak dobrze wiemy od lat nie wygrało żadnej wojny, a jego dzielni żołnierze częściej giną od przedawkowania narkotyków, bójek z miejscową ludnością, czy robionych pod wpływem narkotyków czy alkoholu wypadków, niż w walce z tzw. wrogiem. Za to nadal skutecznie potrafią zabijać i terroryzować wiele krajów na świecie. Niestety nie ma też żadnego napastnika, przed którym to obce wojsko miałoby nas bronić.

I zastanówmy się ile rządów obalił w ostatnich 25 latach Kreml, a ile Biały Dom? Ja nie jestem fanem Ruskich, ale w naszej propagandzie nikt nie pokazuje punktu widzenia Rosji i Rosjan. A oni widzą, jak NATO otacza ich kolejnymi bazami i podciąga swoje wojska coraz bliżej do nich.

Straszenie Ruskimi jest na rękę bardzo wielu ludziom w USA, a Brukseli i w samej Polsce. Co zyska Rosja atakując Polskę, czy kraje bałtyckie? Jakie tam są zasoby? Czy da się w tych krajach wygrać, czy utknie się w wieloletniej wojnie partyzanckiej? Czy potencjalne straty będą przeważały nas wszelkimi korzyściami? „Imperialne zapędy” to określenie, którym zawsze można demonizować drugą stronę, zupełnie jakby USA nie miało zapędów imperialnych…. Szkoda, że w temacie naszych relacji z Rosją coraz mniej sensownych pytań i sensownych głosów.

Naprawdę tylko idiota może wierzyć, że w takiej sytuacji, amerykanie w liczbie czterech tysięcy morderców w mundurach, ochronią nasz przed czymkolwiek. Warto zadać pytanie, kto nas ochroni przed Amerykanami?

Polska nie ma przyjaciół. Albo jesteście tacy głupi, albo jesteście zdrajcami. My, Polacy, możemy liczyć tylko na siebie.

Każdy zdrowo myślący Polak powinien marzyć o silnej armii polskiej, a bronić się przed wprowadzeniem jakichkolwiek wojsk obcych. Niestety, Polacy nie maja dziś do powiedzenia nic we własnym kraju…


http://dziennik-polityczny.com/2017/12/28/cztery-tysiecy-mordercow-w-mundurach-czyli-kto-nas-ochroni-przed-amerykanami-wideo/
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Zbigniew Hasa
Oceń artykuł:

(0)